sobota, 9 stycznia 2016

Międzynarodowa księgarnia dla dzieci w Berlinie

Dziś, bez zbędnego marudzenia, przechodzę do konkretów i przedstawiam Wam moje bardzo cenne odkrycie sprzed kilku tygodni: międzynarodową księgarnię dla dzieci mundo azul! Na początku miałam plan nikomu o tym magicznym miejscu nie wspominać i z czasem, podstępnie i egoistycznie wykupić wszystkie polskie książki. Wyrzuty sumienia nie dawały mi jednak spać, więc proszę, bierzcie i czytajcie.
Księgarnia ta założona została w 2008 roku i mieści się w bardzo przyjaznej dzieciom i wielokulturowej dzielnicy Berlina, Prenzlauer Berg. Jej zadaniem jest zaopatrywanie dwu- i wielojęzycznych rodzin w wartościową literaturę dziecięcą i młodzieżową z całego niemalże świata. Pomysł prosty, genialny i doskonale umiejscowiony. W mundo azul prym wiodą książki po niemiecku, angielsku, hiszpańsku, włosku i francusku, jednak polskie pozycje też zajmują tam spory regał. Mundo azul to jednak nie tylko piękne pod każdym względem książki, to także wystawy, koncerty, warsztaty, prezentacje i wiele innych, ciekawych wydarzeń. Dla tych, którym droga daleka, jest sklep online.
Ta księgarnia to doskonałe miejsce na kupowanie prezentów. To też raj dla miłośników literatury dziecięcej. Gdzie indziej ma się okazję, by porównać, dotknąć, powąchać (czy Wy też wąchacie książki?), co wydaje się w innych krajach? Muszę Was jednak ostrzec, że przekraczając próg sklepu wskakujecie w króliczą jamę i bardzo prawdopodobnym jest, że realnemu życiu przywróci Was dopiero obsługa wykopując na zewnątrz o zmroku. Tak szczerze, to podejrzewam jednak, że prędzej pracujące tam panie (same pasjonatki) spędziłyby noc z nosem w książce z Wami, niż wyprosiły z tak błahego powodu jakim jest biegnący ulicami czas. Bo w samym mundo azul Czas po prostu nie bywa. Za wysokie progi.

6 komentarzy:

  1. O,wreszcie Twój wpis.Czekałam i nie myliłam się oczekując go z niecierpliwością.Super sprawa,chcę tam być i na pewno nie wyjdę w ciągu kilku godzin,o nie, nie!!!Wypatrywałam moich ukochanych,ulubionych tytułów ale zbyt małe litery.Zachęcę moich bliskich i znajomych do odwiedzenia tego MAGICZNEGO miejsca.Dziś tak modne jest czytanie dzieciom,choćby tylko przed snem.SUPER sprawa!!!!!!!A powąchać książkę - to chyba oczywista oczywistość - wącham.Pozdrawiam i dzięki, że nie zrealizowałaś tego egoistycznego,podstępnego planu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dzięki za entuzjastyczny komentarz! :D Miłego... wąchania :)

      Usuń
  2. wspaniały pomysł na długie zimowe popołudnia, nie wiedzieliśmy o tym, wpadniemy tam rodzinnie, dziekujemy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko nadzieję, że się nie spotkamy, bo będziemy sobie książki wyrywać :D

      Usuń
  3. Ja też wpadne z córką z nadzieją na spktkanie jakiejś polskiej mamy. Brakuje mi kontkatu z ludźmi zwłaszcza z Polski. Mieszkam w małym Poczdamie i narazie nie znam nikogo :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Aleksandro, napisz do mnie wiadomość (czerwona rączka u góry strony po prawej), a chętnie podam Ci kilka sposobów na poznanie polskich mamuś w Berlinie. A w Poczdamie znam nawet jedną bardzo miłą mamę z małą córeczką. Mogę Was zapoznać. Odezwij się! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń