poniedziałek, 8 czerwca 2015

Cycki, widzę cycki!

Niemcy mają swobodne, pozbawione kompleksów podejście do nagości. Paradują nago po domach, ogrodach, publicznych kąpieliskach, basenach, a nawet opalają się nago w miejskich parkach. I nikogo to nie dziwi. Prawie nikogo. 
Niedawno, w jednej z polonijnych, kobiecych grup na FB rozpętała się dyskusja rozpoczęta takim oto apelem: "Dziewczyny, mieliśmy wczoraj rodzinny wypad nad jezioro. Siedzimy sobie na plaży, synek się bawi i co widzimy? Trzy laski siedzące topless na kocu <Emotikon confused> Co Wy o tym myślicie? Bo jak dla mnie to powinno być karane mandatem i zabronione. Gdybym np. miała dojrzewającego syna, albo chociażby 7-8latka to nie chciałabym, żeby oglądał takie rzeczy na plaży. Od tego są specjalne miejsca wyznaczone."
Mieszkanki Berlina żywo i licznie wzięły udział w dyskusji, kilka z nich wyrażało oburzenie, ubolewanie i brak akceptacji dla tak "ohydnego zachowania". Większość jednak stwierdziła, że im to nie przeszkadza, że taka jest niemiecka mentalność i jeśli się tu mieszka, trzeba się do takich "gorszących zachowań" przyzwyczaić. 
Droga autorko postu, choć Twoje określenie bardzo mi się spodobało, odejmijmy przedmiotowi dyskusji trochę magii i sprostujmy, że to nie są "takie rzeczy", tylko zwykłe kobiece piersi. Twojego oburzenia absolutnie nie podzielam, ale wiem, skąd się wzięło. Też pochodzę z Polski. Pamiętam, że jako nastolatka, byłam nad morzem i w trakcie beztroskiej zabawy wśród fal, ze stanika mojej cioci wysunęła się (bardzo kształtna nawiasem mówiąc) pierś. Boże, co to był za szok, nie wiedziałam, gdzie podziać oczy, pragnęłam, by natychmiast pochłonęło mnie morze i gorączkowo modliłam się, żeby ciocia jak najprędzej sama zauważyła co się stało, bo ja, kompletnie sparaliżowana i zawstydzona do granic, nie byłam w stanie jej o tym powiedzieć. Czyż to nie okrutnie głupie!? Uważam, że niemieckie naturalne podejście do ludzkiego ciała i jego spraw jest dużo zdrowsze niż polska przesadna wstydliwość. Jeśli dzieci od początku będą przyzwyczajane, że nagość to nie grzech, nie wstyd, nie skandal, tylko natura, to dojrzewający chłopcy nie stracą głowy na widok pierwszego lepszego gołego cycka, a dziewczyny wyrosną na kobiety potrafiące cieszyć się seksem, bez kompleksów i bez chowania głowy i innych "takich rzeczy" pod kołdrę.
Jedna z dyskutantek zwróciła naszą uwagę na nieco inny aspekt. Spytała mianowicie, czy miło by nam było, gdyby nasz facet gapił się na te nagie, młode biusty, podczas gdy nasz własny biust, przypominający uszy spaniela, siedzi (lub raczej wisi) grzecznie w staniku (i pod golfem jeszcze). Cóż, bolesne przeżycie, przyznaję. Ale znów powtarzam, że facet przyzwyczajony do widoku nagości nie będzie się na nią gapił, bo to nie będzie dla niego żadna sensacja.
Nie chcę tu zgrywać wielce wyzwolonej i nawoływać do masowego zrzucania bielizny. Absolutnie nie o to mi chodzi i przyznam, że sama nie rozbieram się publicznie. Wiecie, czym skorupka za młodu itd. Jednak w żadnym wypadku nie przeszkadza mi, kiedy robią to inni. Nie mam też oporów, żeby przebierać się przy dzieciach, czy wskoczyć pod prysznic, kiedy Nat siedzi w wannie. 
To co, przyjemnego, nieskrępowanego plażowania życzę!


7 komentarzy:

  1. To ja się właśnie z NIemiec do Stanów przeniosłam. Mam 10 minut do plaży i co? I do kitu, bo mam paski od biustonosza bikini opalone i wygląda głupio :-)...Tutaj jest to karalne mandatem!! Ja tam jestem całkiem niemiecka jeśli chodzi o "te rzeczy" i bardzo mi się to podejście podoba. Pisałam o otwartości do nagości i innych spraw intymnych tutaj (https://aniukowepisadlo.wordpress.com/2014/01/23/poszla-pochwa-do-lekarza/) i cieszę się, że koleżanka też fanką nieskrępowanego plażowania! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Fanką" to raczej za dużo powiedziane. Po prostu mi to nie przeszkadza. Dzięki za link, świetny ten Twój tekst. Zostawiłam komentarz i tam. Trudno było nie zostawić ;)

      Usuń
  2. Podpisuję się pod Twoim zdaniem wszystkimi kończynami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. "matko bosko czestochosko" chciałoby się rzec, trafiłam wczoraj na ten niesamowity post na grupie i najbardziej rozbawiło mnie określenie, że Niemcy, którzy się rozbierają na plaży są nienormalni :D. Smuci trochę fakt, że ludzie wyjeżdżają do innego kraju i nie przyjdzie im nawet przez sekundę do głowy, że może ten kraj ma inną kulturę i warto się z nią zapoznać, pomijam fakt, że postrzeganie inności jako nienormalności to już w ogóle cios poniżej pasa. Chodzimy tutaj często na basen i czasami zdarza się, że ojciec przychodzi z córką i ta razem z nim korzysta z męskiej szatni gdzie wszyscy biegają na golasa, pierwsze co mi przyszło do głowy to, że w Polsce taka sytuacja wywołałby społeczny skandal, bo jak to tak, żeby mała dziewczynka penisa na żywo zobaczyła. Nie wiem skąd w naszej mentalności tyle wstydu, na szczęście jak dało się zobaczyć w komentarzach tych "oburzonych" było bardzo bardzo mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja się obawiam, że wiem skąd ten wstyd i przekonanie, że nagość to grzech. Ciekawam, czy to się kiedyś zmieni. Być może, za kilka pokoleń... Dzięki za komentarz :)

      Usuń
  4. To ja opowiem taką historię.
    Po plaży nad jeziorem Tegel latają dwie nagie dziewczynki, jedna może sześciolatka, druga o krok od wieku dojrzewania, dziewczyna jak rzepa. Nagle widzimy, jak jakiś starszy facet przymierza się do robienia im zdjęć komórką. Zorientowawszy się, że się na niego gapimy, pospiesznie chowa telefon.
    Jeśli dorosły ryzykuje, że jego nagie zdjęcia będą fruwać po internecie, jego problem. Narażanie na to dzieci - które same jeszcze nie są świadome tego zagrożenia - to obrzydliwa bezmyślność rodziców.

    OdpowiedzUsuń