środa, 4 marca 2015

Kupa

Napisała Pol (5 miesięcy)

Wygląda na to, że Mama ma wyjątkowy talent do kupowania nam dziwnych książek. Tym razem posłuchała ślepo rady naszej Cioci-Cooloci, która zapewniała, że koniecznie musimy to mieć! Ten książkowy must have nosi tytuł "Kupa" i jest o... kupie. Można powiedzieć, że to książka naukowa dla najmłodszych. Wyjaśnia ona, w całkiem zabawny i przystępny sposób, co to jest kupa, jak powstaje, jakie są jej rodzaje i tak dalej. Mnie ten temat wcale a wcale nie interesuje, jedyne, czego w tym zakresie oczekuję, to żeby kupa szybko opuszczała moją pieluszkę. Nie muszę o niej czytać i wiedzieć wszystkiego. Wolę książki o kotkach, misiach i motylkach. Za to Nat słuchał i oglądał całą gębą. Szczególnie interesowała go część o dinozaurach i to, jak wyglądają kupy poszczególnych zwierząt. Nawet dobrze szło mu zgadywanie.
Dzień po lekturze, kiedy wracaliśmy z Natem z przedszkola, byłam świadkiem następującej sytuacji. Mama zatrzymuje wózek, wskazuje coś podłużnego leżącego w trawie i pyta Nata, jak myśli, kto zrobił tę oto kupkę. Nat uwielbia zagadki, zamyślił się, pomruczał, pomierzył wzrokiem pod każdym kątem i w końcu całkiem pewien swej racji oświadczył: Mama!
Czy ktoś nie zechciałby mnie adoptować?

zwierzęce odchody książka
  • "Kupa. Przyrodnicza wycieczka na stronę", N. Davies, Il. N. Layton, Wyd. Dwie Siostry. Nasza ocena: 5/5.

2 komentarze:

  1. ;) no mama soro Ty kupy na dworze robisz, to ja ewentualnie Ciebie mogę adoptować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no ale będziesz musiała mnie wyprowadzać!

      Usuń