piątek, 13 lutego 2015

Odlećmy razem

Napisał Nat (lat 3)

Wczoraj, wracając z przedszkola widzieliśmy na niebie klucz lecących gęsi. Mama powiedziała, że to gęsi i że wracają z urlopu. Od razu pomyślałem o mojej Marii, która właśnie w Egipcie na wielbłądzie siedzi i zrobiło mi się tęskno. Mamie chyba też, zaczęła śpiewać coś o dumnych gęsiach, które nie doczekają się gwiazdora i przez to mają łzy w oczach. Czy jakoś tak. Biedne ptaszki, ale po co odlatują tak daleko?
Ja bardzo lubię ptaszki i te, które zostają na zimę mogą u mnie w ogródku zawsze liczyć na obiadek. Kiedy leży śnieg, pamiętam o tym, by ich karmniczek był pełen. Powiesiliśmy go z Papą na wiśni pod oknem i kiedy ja jem obiadek, obserwuję ptaszki i je nam się raźniej. Przylatują do nas naprawdę różne rodzaje i jeszcze trudno jest mi je odróżnić i nazwać w obu językach. Mama też ma z tym kłopoty, dlatego często zaglądamy do naszych tablic i ścigamy się, kto pierwszy znajdzie na nich naszego aktualnego gościa.

ptaki po niemiecku
gatunki ptaków tablica
Karmnik z zapasem jedzonka na pięć lat i tablice z ptaszkami dostałem od cioci Doro i wujka Freda. Czyż to nie wspaniały prezent dla ciekawego świata dziecka?

szklany karmnik

1 komentarz:

  1. bardzo ładnie,Natku,że lubisz ptaszki i dbasz o nie.Będą Ci całą wiosnę i lato dziękowały pięknym śpiewem i trelami.Do mojego karmnika przylatują wróble,sikorki i para dzięciołów.Stoję w oknie i przyglądam się im przez lornetkę - jakie to zabawne,mogę tak patrzeć i patrzeć...

    OdpowiedzUsuń