piątek, 2 stycznia 2015

Intruzek w rajtuzkach

Napisał Nat (lat 3)

Przez długi czas byłem jedynym dzieckiem w domu. Miałem Mamę i Papę tylko dla siebie. Kiedyś zauważyłem, że Mama robi się coraz grubsza i grubsza. Rosła jak balonik i gdy już myślałem, że odleci, pękła Polą!
Gdy zobaczyłem tę małą, czerwoną, łysą główkę od razu ją pokochałem. Ucałowałem jej właścicielkę i zabrałem do domu. Papa pomógł mi nieść ją do auta i powiedział, że odtąd muszę się nią opiekować. W domu oddałem więc Poli moje łóżeczko ze szczebelkami, żeby nie wypadła i czuła się bezpiecznie. Do takiego łóżeczka nie wejdzie żaden lew! Sam dostałem takie duże, dorosłe prawie  łóżko bez szczebelków i przed lwami uciekać muszę do łóżka Mamy i Papy.
Wiele osób dziwnie mnie obserwuje i pyta Mamę jak przyjąłem Polę. Nie rozumiem. Przecież Pol to nasz człowiek. I ja to wiem!

Nasz człowiek

Od pierwszego wejrzenia...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz