poniedziałek, 27 marca 2017

Czosnek dziwny czyli zbieractwo w Berlinie

Kilka dni temu, w ramach wycieczki szkolnej, wybrałam się z grupką młodzieży do Plänterwald czyli lasu przylegającego do Treptower Park. Las ten w każdej porze roku wart jest odwiedzenia, jednak teraz, wczesną wiosną, ma on do zaoferowania coś naprawdę wyjątkowego. W dniu naszej wyprawy pogoda była dżdżysta, powietrze świeże i tym wyraźniej poczułam charakterystyczny zapach czosnku dziwnego zajmującego niemal całe przestrzenie między drzewami. To właśnie on, Wunder-Lauch zwany też Berliner Bärlauch był celem naszej wyprawy. Zaopatrzeni w noże napełnialiśmy torby i kosze rozkoszując się intensywnym szczypiorowym zapachem. Chyba wszyscy byliśmy nieco zaskoczeni faktem, że w Berlinie, oprócz butelek, można zbierać coś jeszcze.
Czosnek dziwny, podobnie jak jego kuzyn, czosnek niedźwiedzi, jest rośliną bardzo zdrową. Można jeść ją na surowo, jako warzywo (na chlebie, w sałatce), jako przyprawę (np. w białym serze, jajecznicy) lub z łatwością przerobić na pesto. Wystarczy zmiksować z oliwą z oliwy, dodając trochę soli i ewentualnie orzeszki piniowe lub ziarno słonecznika. Roślinę można też zamrozić i cieszyć się nią jeszcze długo po odejściu wiosny. Zbiory należy zaplanować przed kwitnieniem czosnku (marzec, początek kwietnia) i uważać na jej podobieństwo do bardzo trującej konwalii!

 Nasza szkolna produkcja pesto.
Pesto z czosnku dziwnego

Zanudzam? Polecam więc użyteczną wyprawę do lasu, sprawdzcie sami, czy warto. Dla mnie czosnek dziwny (i jego "złoża" w środku miasta) jest odkryciem sezonu i coś czuję, że zbieranie go już wpisało się na listę naszych wiosennych tradycji. 
Słońca nam i zieleni! :)

Czosnek dziwny w berlinie
Czosnek dziwny w Berlinie

5 komentarzy:

  1. No też się wybieramy, ale na niedźwiedzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedźwiedzi jest chyba w Polsce częściej spotykany niż dziwny. Dziwne. Bo niedźwiedzie jednak nie. A dziwni to i owszem. :)

      Usuń
  2. Czosnku dziwnego nie znałam ale niedźwiedzi porasta gęsto szkockie lasy. Uwielbiam jego zapach :) Co najważniejsze, dowiedziałam się z Twojej notki, że to pysznie pachnące zioło można używać w kuchni! No serio, wstyd się przyznać ale nie miałam pojęcia... ;) Pesto wyglada bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dziwnego, że dziwnego nie znałaś (ja do niedawna też nie). Podobno w Polsce rośnie on tylko w jednym rezerwacie. Cieszę się, że mogłam podzielić się jakąś wiedzą, nie dzieje się to zbyt często. ;) Smacznego!

      Usuń