piątek, 24 lutego 2017

Bezpłatne czasopisma dla rodziców

Może wpadły Wam kiedyś w oko w sklepie, u pediatry czy w kawiarni te czasopisma? Może przejrzałyście raz i drugi? A może czytacie regularnie? Ja pamiętam, że długo zerkałam na nie z ukosa, zanim zdecydowałam się sprawdzić po co to i dlaczego. Dziś postanowiłam zaprezentować je na blogu, bo po kilku latach bycia rodzicem stały się one dla mnie równie stałym punktem berlińskiego krajobrazu, jak currywurst i psie kupy.
Himbeer i Kidsgo to dwa bezpłatne czasopisma dla rodziców dostępne na terenie Berlina. Co zawierają? Co zawierają oprócz reklam, które, w przypadku czasopism darmowych (a i odpłatnych niestety również), są oczywistością? Czy warto po nie sięgnąć? 

gazety w berlinie

Nie będę Was naciągać, odpowiem od razu i kto nie chce, czytać dalej nie musi. Warto. Warto, bo obie gazety to spore źródło przeróżnych informacji dla rodziców.

pisma dla rodziców

Kidsgo, a właściwie Mein Baby mein Kidsgo, ukazuje się w dziewięciu dużych niemieckich miastach i adresowany jest głównie do rodziców spodziewających się dziecka oraz do tych, którzy mają w domu niemowlę. Gazeta ta służyć ma jako terminarz i kompas pomagający przebrnąć przez ciążę i pierwszy rok życia dziecka. I faktycznie, zawiera ona regionalne oferty kursów rodzenia, pielęgnacji noworodka, poporodowych dla matek czy nawet kursów pływania dla bobasów. Znajdziemy w niej również listy położnych oraz wiele innych przydatnych informacji, porad i adresów.
Magazyn ten do wieczornego czytania dla przyjemności raczej się nie nadaje, ale też zdaje się nie mieć takowych ambicji. Jest on po prostu estetycznie wydanym, bogatym informatorem, kopalnią wiedzy dla zdezorientowanych młodych ludzi w nowej życiowej roli.


Himbeer  ukazuje się co dwa miesiące w Berlinie i Monachium, i skierowany jest do rodziców dzieci już nieco starszych. Jest to gazeta wydana pięknie, kolorowo, na błyszczącym papierze. Każdy numer to nowy temat wzbogacony sesją zdjęciową z udziałem małych mieszkańców naszego miasta. Z wielką uwagą przeglądam zawsze zestawienie najciekawszych wydarzeń, warsztatów, wystaw, koncertów, spektakli adresowanych do młodego widza. Często żałuję przy tym, że Nat i Pol są jeszcze trochę za mali na większość tych wspaniałości.


Równie chętnie przeglądam propozycje książek i filmów dla dzieci, po czym mam ochotę niezwłocznie pobiec do księgarni. Na szczęście mam daleko. I dzieci pod opieką. Ale może jutro! Tak, na pewno jutro!


Kilka stron czasopisma zajmuje kalendarium wydarzeń dla dzieci na każdy dzień. Jest naprawdę w czym wybierać. A jak się do tego ma jeszcze Rodzinny Paszport, to już naprawdę trudno usiedzieć na tyłku. ;)

Berlin dla dzieci

Wspomniane przeze mnie wcześniej reklamy pojawiają się tu, owszem, licznie, ale muszę przyznać, że są doskonale wpasowane w całość i rzadko mnie drażnią. Poza tym są to wyłącznie reklamy dotyczące świata dzieci: wydarzeń, sklepów, kursów, więc zdarza mi się nawet zawiesić na nich oko. 


Obu wydawnictwom towarzyszą bardzo rozbudowane i atrakcyjne portale internetowe oraz konta na FB. Za opłatą można też zamówić wysyłanie gazet do domu. Jestem naprawdę ciekawa, czy te gazety już znacie, czy czytacie i korzystacie oraz gdzie je znajdujecie. Ja w każdym razie polecam, wypróbujcie. W ostateczności można za ich pomocą również poszlifować język niemiecki. Zawsze to atrakcyjniejsza forma niż podręcznik. ;)
Udanego, aktywnego weekendu Wam życzymy! 
A ja do łóżka marsz, bo znów się od dzieci zaraziłam i z naszych planów i tym razem nic nie wyjdzie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz