piątek, 13 listopada 2015

Nowy Ktoś

Napisała Pol (1 rok)

Niespokojne u nas czasy. Zupełnie jakbyśmy jechali jakimś rozklekotanym wozem i co kilka metrów wpadali w błotniste dziury i gubili koła. Te dziury to choroby oczywiście. Cały ich wachlarz.  Oszczędzę Wam jednak wyliczania, bo się jeszcze na samą myśl zarazicie, a tego bym nie chciała. Najbardziej poobijało Mamę. Musieliśmy się nią opiekować i nikt nie miał czasu, żeby do Was napisać. Leżała ona, bidulka w łóżku i była bardzo smutna, to chodziliśmy do niej z Natem na zmianę, a to z książeczką, a to z puzzlami. Zależało nam na tym, żeby miała trochę rozrywki. Jak nie chciała czytać lub układać, to płakaliśmy przeraźliwie, żeby ją zmusić. Nie chcieliśmy, żeby w depresję jaką wpadła przecież.
W sam środek tego naszego rozklekotania i ledwowleczeniasię, tych narzekań, rezygnacji, braku siły, wpadł On. Nowy Ktoś. Wpadł jak promyk nadziei... a spadł jak piąte koło. Kwadratowe. Drapiące i gryzące.
Przedstawiamy Wam niniejszym Nowego Członka Rodziny, wojowniczą, nieopierzoną jeszcze, kocią wojowniczkę Ciri!


Już? Ochy, achy i słodzenia były? To zaraz pokażę Wam Ciri twarz prawdziwą i drapieżną, niepozowaną. Pokażę Wam ją z zemsty, bo chociaż się lubimy i chętnie razem bawimy (ja rzucam w nią klockami, a ona poluje na moje pulchne paluszki), gniewam się na nią teraz bardzo. No bo jak ona mogła zjeść całą moją bananową kaszkę z miseczki w biedronki?!?


2 komentarze:

  1. ojojoj !!!!!!!!!! Toż to diabeł wcielony !!! Te oczy - brrrrrr żartowałam, takie słodkie, kosmate maleństwo, trudno Poluniu, musisz teraz wszystkim się dzielić, tylko że połowę tej kaszki mogła Ci zostawić a nie zaraz wszystko dla siebie, musisz ją wszystkiego nauczyć. Buziaczki Polu dla Ciebie i Twojej wesołej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Ciri, po ponad roku troszkę się uspokoiła. Nadal potrafi zaatakować i pokazać pazurki lub ukraść kiełbasę ze stołu, ale nie jest to już codzienność.

      Usuń