piątek, 30 października 2015

Czas na przerwę

Zasiedziałam się w niepisaniu. Za długo, wiem. Straciłam rytm i kontekst. Ale czasem tak po prostu jest, że życie pędzi, że żyje się ono i plecie, i na przerwy czasu brak. Bo ta blogowa pisanina to właśnie takie przerwy, kiedy nie biorę udziału w dzianiu się, a tylko je komentuję. Lubię tak stanąć z boku i popatrzeć sobie na nas. Nabrać dystansu, ochłonąć, coś tam wziąć pod lupę, coś przyprawić śmiechem. Utrwalić.
Zasiedziałam się w niepisaniu. I choć dobrze jest trwać bez przerwy, to z pewnością dobrze nie jest trwać bez przerw. 


Od czasu naszego ostatniego wpisu (rapetem dwa tygodnie) sporo (aż dwie) zmian (dużych). Pola przestała być naszą Baby Polą, a stała się małą Dziewczynką. Zdecydowaną i upartą. Za nami badania kontrolne i cały weekend kameralnego, rodzinnego świętowania jej roczku (!), o czym Wam jeszcze opowiemy. Drugą nowością jest fakt powiększenia się naszej rodziny o nowego członka. I tu pełen dramatycznego napięcia cliffhanger, czyli zwis z urwiska, tak chętnie stosowany w serialach typu Dynastia, Klan, nasz blog. Zostańcie z nami! :)


2 komentarze: