wtorek, 30 czerwca 2015

Czerwiec 2015

Hop siup i po czerwcu. Jakby to jakaś mała kałuża była, którą przeskoczyliśmy bez trudu. Tak szybko minął ten miesiąc. Kolejna kartka z kalendarza, kolejny przedział w rozpędzonym roku. 
Czas na małe podsumowanie miesiąca. Ku pamięci! 
W przez kałuże skakaniu to i owszem, wprawy nabraliśmy niemałej. Mokro bywało i zimno...


Ale też słonecznie i truskawkowo.


Pol postępy poczyniła. Spieszy jej się teraz bardzo z tym rośnięciem.


Ogród zachwycał.


Spandau zachwycał.


Prenzlauer Berg przerażał. (oglądaliście Dextera?)


Na blogu działo się sporo ciekawych rzeczy. Klub Polek, do którego należymy działa bardzo prężnie i aż dwa posty w tym miesiącu były związane z klubowymi projektami. 
Na pasku bocznym pojawiła się u nas maleńka podstrona "o nas", gdzie warto zajrzeć, bo Pol ujawnia tam swoje prawdziwe oblicze Małej Mi.
Witamy serdecznie nowych czytelników, których w tym miesiącu przybyło sporo. Bardzo się cieszymy. Wpadajcie, kiedy chcecie, nawet bez zapowiedzi, nie musicie ściągać butów, a nasza lodówka stoi przed Wami otworem.

Życzymy cudownego lipca!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz