czwartek, 23 kwietnia 2015

Pół świeczki

Napisał Nat (6 monate)

Pół roku temu Pol przestała być grubym brzuchem Mamy i stała się Moją Baby Polą. Tego dnia stałem się starszym bratem, a na dodatek zyskaliśmy przewagę liczebną nad wrednymi sąsiadami. Już nam nie podskoczą. Staram się motywować Polę do szybkiego rozwoju celem wykorzystania jej potencjału zabawowego i chyba mi się to udaje. Pol usilnie inwestuje we wzrost. Głównie rośnie wszerz, co też jest dobre. Będzie bramkarzem. Papa mówi, że Pola przez te sześć miesięcy urosła 17 centymetrów i przytyła prawie 5 kilo. Zbyt wiele mi to nie mówi, ale po głowie uporczywie się pałęta mały, różowy, uśmiechnięty słonik.
Słonik lubi się wiercić, pełzać, kulać i pływać. Lubi też słuchać piosenek i zabierać moje zabawki. Pozwalam mu, ale pilnuję, żeby nie połknął. Czasem tłumaczę rodzicom, co Pol mówi, zawsze wiem, czego ona chce. Okazuję też wielkie uznanie, kiedy Pol siedzi i udaję, że nie widzę jak kurczowo trzyma paluch Mamy. Najbardziej lubię, kiedy Pola i Mama odbierają mnie z przedszkola. Pędzę wtedy z całych sił i całuję Polę w to, co najbliżej, czyli w stópkę. Potem ją przytulam, a ona prezentuje swój szeroki, uroczy, bezzębny jeszcze uśmiech ze śmiesznie wysuniętym języczkiem.
Poluś, dwieście półroczy Ci życzę! I żebyś dostała to duże strażackie auto z wystawy, z drabiną i wężem. Pobawimy się!


Pływamy. Ja to ten o inteligentniejszym wyrazie buźki. Pol to Pol, czyli słonik. Chyba nie jest trudno nas odróżnić?
Sebku i Aniu, czy pamiętacie ten dzień ze zdjęcia? Jedno z naszych ulubionych zdjęć. Ściskamy Was! :)

2 komentarze: