poniedziałek, 16 lutego 2015

Dokąd zwiać z Berlina

Napisał Nat (lat 3)

Jeśli jakimś cudem znudzi wam się Berlin lub zatęsknicie za spokojem, proponujemy wam weekendowy wypad poza miasto. Wypróbowaliśmy tą trasę w marcu zeszłego roku i wróciliśmy bardzo zadowoleni. Celem naszej wyprawy był Templin (75 km od Berlina). Jest to małe, nieco senne miasteczko otoczone zabytkowy murem. Uroczy stary rynek i jezioro zapraszają do romantycznych spacerów. Największą atrakcją są tu jednak termy. O, tam to można się wyszaleć! Różne baseny, nawet takie z falami, zjeżdżalnie, bąbelki, basenik dla dzieci, mówię wam, chciałem tam zamieszkać!

miasto Templin koło Berlina

Kiedy miasteczko obeszliśmy trzy razy, a od pływania pomarszczyła mi się skóra i wyglądałem jak żółw, wybraliśmy się do Rezerwatu Dzikich Zwierząt w Schorfheide. Można go też zaliczyć w drodze powrotnej do Berlina. Nie ma tam tylu zwierząt co w Zoo, a te co są, rozproszone są po dużym terenie, ale i tak było bardzo ciekawie. I dziko! Widziałem wilki, jelenie, konie, żubry, łosie i wiele innych zwierzątek. Mogłem też poskakać z kózką i poszaleć na placu zabaw.
Uważajcie tylko, bo naszemu autku tak się tam spodobało, że nie chciało jechać dalej i musieliśmy je pchać na zachętę. Pchałem osobiście z Papą, a Mama wskakiwała do pędzącego auta jak jakiś Batman. To była chyba najlepsza przygoda!


2 komentarze:

  1. o Schorfheide juz slyszalam i przymierzamy sie do wizyty, zwlaszcza ze sa wilki!
    Termy w Templinie tez brzmia zachecajaco. Fajny ausflug

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, naprawdę polecamy. My byliśmy wczesną wiosną, latem musi tam być jeszcze fajniej. Wilki też uwielbiamy. Akurat trafiliśmy na porę ich karmienia. To było fascynujące widowisko. Pozdrawiamy :)

      Usuń