czwartek, 12 lutego 2015

Napisała Mama

Widzicie jakie te moje dziecioki rozgadane? Przez ponad miesiąc nie dały mi do słowa dojść. Tylko się mądrują. Ja tam nie mam czasu, wszystkiego nie czytam, ale bardzo Was proszę, jak zauważycie, że pierdoły jakieś piszą i zdjęcia kompromitujące (mnie) wstawiają - dajcie znać! Człowiek już się boi we własnym domu do toalety pójść, bo Nat ciągle z aparatem i dyktafonem lata.
Pozwólcie więc, że czasem i ja tu głos zabiorę, wpadnę na chwilę, porządek zaprowadzę i do ogrodu wygonię. Nie za często jednak. Widzicie, mam pewnien problem, który pisać mi nie daje. Tym, którzy mnie nie znają zdradzę, że na imię mam Katarzyna. Katarzyna W. Czy coś Wam to mówi? A no właśnie. Sami widzicie. I jak w takiej sytuacji poważnego bloga parentingowego prowadzić?! Jak rady udzielić, kocyk zarekomendować? No nie da się. Odpuszczam. Lata długie miną, nim zdołam marce "Katarzyna W." nowe znaczenie nadać. Lata mojego macierzyństwa.
Tak więc, kochani, oddaję pole Poli i Natowi. Niech się mądrują. A ja tylko czasem zza krzaczka, zza garów, zza książek swoje trzy grosze do tej skarbnicy ich mądrości wrzucę.
P.S. Mam tylko trzy zdjęcia, na których w miarę wyszłam, w tym jedno od pierwszej komunii. Brzydkiego przecież nie dam, więc tymi ładnymi muszę zarządzać racjonalnie. Mniej więcej po jednym na rok. Być może powstaną jakieś nowe ładne, ale to będzie dopiero po wizycie u fryzjera, kosmetyczki i dietetyka czyli za jakieś 10 lat.
Bywajcie zdrowo!


3 komentarze:

  1. O zgrozo!! To Katarzyna W !!!! Znowu próbuje nas wszystkich nabrać!!! Aaaaaa! Mój kursor już tu więcej nie postanie !!! ;)) Czyli uciekła do Niemiec jednak... (hehe)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, wiedziałam, że jak się przyznam, będziecie się nabijać. Co za ludzie!

      Usuń
  2. Ty też bywaj zdrowo,Katarzyno W.,trochę Ciebie znam,czytam co ,,mówią,, Twoje kochane brzdące i marka o której piszesz to INNY ŚWIAT,który nam,normalnym ludziom jest zupełnie obcy i kompletnie niezrozumiały no i STRASZNY,POTWORNY,trzymaj się,Katarzyno W.

    OdpowiedzUsuń