środa, 4 lutego 2015

Bobo to ja

Napisał Nat (lat 3)

Znacie Bobo? Znacie. Tkwi on w każdym z nas. 
Kiedy Mama po raz pierwszy czytała mi książka o koszatce Bobo miałem dwa latka i byłem pewien, że to książek o mnie. Bobo robił tam dokładnie to, co ja i tak jak ja. Nawet jego pokój i domek wyglądają podobnie. W książku "Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci" bohater przeżywa siedem przygód: bawi się z Papą, idzie z Mamą na zakupy, zwiedza zoo, bawi się na placu zabaw, zwalcza chorobę, bawi się w ogrodzie i na koniec obchodzi swoje drugie urodziny. W każdej z tych przygód towarzyszyłem sympatycznemu choć czasem upartemu Bobusiowi. Świetnie się razem bawiliśmy. 
Bobo Siebenschläfer, Marcus Osterwalder
Bobo Siebenschläfer, Marcus Osterwalder
Bobo Siebenschläfer, Marcus Osterwalder

Był czas, że czytaliśmy Bobo codziennie. Po kilka razy. Teraz, choć nadal chętnie zaglądam do mojego przyjaciela, widzę, że bardziej czeka on na odwiedziny Baby Poli. Pewnie niedługo się doczeka.
  • "Bobo. Historyjki obrazkowe dla najmłodszych dzieci" ("Bobo Siebenschlaefer"), Markus Osterwalder. Ocena: 4/5

2 komentarze:

  1. Pewnie mało już zostało zwierzątek i dziecięcych imion nie opisanych w dokładnie tym samym zestawie przygód dla dzieci ;)) Susia dla przykładu przerobiła 2 serie takich przygód: o Juleczce i oczywiście o Zuzi ! Przyznam, że sam chętnie zagłębiałem się w te przygody u dentysty, Pani doktor, w przedszkolu, z kotkiem przybłędką, z pierwszym rowerkiem, nowym braciszkiem i kilkanaście innych:)) Kilkukrotnie przygody te pomagały nam w trudnych do wytłumaczenia (dla dziecka) sytuacjach wybrnąć z nich powołując się na przygody Zuzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda, takich książek czy wręcz serii są setki. Ale Bobo, to Bobo! KLASYKA! :)

      Usuń