środa, 7 stycznia 2015

Rybki, żabki, parasole

Napisał Nat (lat 3)

Mówię Wam, ale ryby widziałem! A one widziały mnie i chciały mnie pożreć. Niektóre takie duże, że mogły połknąć Baby Polę na raz. Inne z kolei malutkie i świecące. Biegałem od okienka do okienka i nie mogłem się nadziwić. Za to Mama stała długo przed tym akwarium.


Patrzyła i patrzyła, to zaproponowałem, że jej jeden taki parasolek złapam. Potem długo bawiliśmy się w łapanie, ale rybki uciekały.
W akwarium było bardzo ciemno, żeby rybki czuły się jak w głębokiej wodzie. Było też ciasno. Papa mówi, że już nigdy więcej nie pojedziemy do akwarium zimą, w niedzielę i z wózkiem. "Stressig" to ulubione słowo Papy. Na dodatek nie działała winda, więc na drugie piętro poszedłem tylko z Papą, a Mama i Pol czekały na dole. U góry mieszkają straszne pająki i śmieszne żabki. Oprócz nich widziałem też żółwie, węże i baby dinozaura, choć Papa mówi, że to był krokodyl.


Akwarium w Berlinie, godziny otwarcia i cennik.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz