wtorek, 27 stycznia 2015

Polityka markowa

Napisał Nat (lat 3)

Rzadko znajdziecie tu u nas nazwy marek. Mama mówi, że zbyt często pojawiałyby się marki „Pchli Targ“, „Karton z babcinego strychu“ lub też „Po Zuzi“. Ale nie rozumiem, bo jeśli są takie dobre i na to zasługują, to czemu ich nie reklamować?
Wyjątek robimy dziś dla naszej rodzinnie ulubionej polskiej marki Endo. Wyobraźcie sobie, że firmę Endo prowadzą sympatyczne Misie z dynastii Endo, która wyróżnia się wielkim poczuciem humoru. Czasami taki Miś chce przeżyć przygodę i wyrusza w podróż. Przy odrobinie szczęścia trafi do Ciebie i zostanie Twoim przyjacielem.
Moja przygoda z Endo rozpoczęła się ponad rok temu, kiedy to wygrałem konkurs zorganizowany przez Miśki z okazji Międzynarodowego Dnia Misia. Za zadanie było pokazać, jak ten dzień świętujemy. Rozkręciłem więc imprezę, zaprosiłem wszystkie Miśki na miodek, a Papa zrobił nam zdjęcie:

Okazało się, że Miśki i ja wygraliśmy! Nagroda była przewspaniała! Już przy jej składaniu frajdę miała cała rodzina. Nowy, zabawnie ubrany Miś Endo został moim przyjecielem, a imprezy robimy teraz u niego NA CHACIE, a nie w namiocie, gdzie ciągle podglądały nas sowy. 

Hallo, impreza dopiero o dziewiątej!
Nie mam w co się ubrać!
Ktoś śpi w moim łóżeczku!
Śpij, Nat. Ja czuwam.

Po jakimś czasie, do dużego Misia Nata Endo dołączyła mniejsza, Misia Pol Endo. Misia na urodziny obiecaną ma sukienkę, ale Endo ubiera nie tylko Misie. Innym razem pokażę Wam, co Mama kupiła tam dla mnie. 

  • Endo: domek dla misiów (prawe skrzydło) z wyposażeniem + dwa ubrane misie. Ocena 4/5

2 komentarze:

  1. TAKA CHATA i to piętrowa a człowiek gniezdzi się na 30 m. kwadratowych,o nie !!!!!!! Chcę być misiem ENDO, a jeszcze mieć takich przyjaciół jak Nat i Pol. Co tu zrobić,co tu zrobić ? hhhmmm???

    OdpowiedzUsuń