poniedziałek, 5 stycznia 2015

Jak to było z lwem

Napisał Nat (lat 3)

Lubię auta, roboty i lwa.

Autami jeżdżę po podłodze, stole, łożku, sofie i ścianach. Robot naprawia auta, gdy się zderzą i leżą. Mam 38 aut i jednego robota. Rozumiecie więc, że roboty ma robot dużo.

Lwa lubię, choć trochę się go boję. W przedszkolu rozmawiamy po lwowemu (lwowsku?;)). „Łaaa!“ - mówię i wszyscy od razu wiedzą o co chodzi. Tylko Mama się martwi, że trzy języki to dla mnie za dużo. Lwa znam z książki o Bobo. Bobo boi się lwa i płacze. Kiedy my byliśmy w Zoo, Papa chciał pokazać mi lwa, ale się nie dało, bo akurat wyłem żeby trzeci raz przejechać się karuzelą. Po kwadransie Papa stracił cierpliwość i poszliśmy sobie. Tzn. on poszedł, a ja zwisałem mu spod pachy i dalej wyrażałem sprzeciw.

No ale przyznajcie sami, odpuścilibyście karuzelę tak szybko?

38 aut
Robot w robocie
Łaaaa!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz